Jak skutecznie współpracować z nauczycielem?
To, co widzicie poniżej to poradnik, którego tytułem równie dobrze mogłoby być "Jak wyciągnąć z lektora wszystko co się da i wycisnąć każde zajęcia jak cytrynę". Przeczytanie go przyda się zarówno osobom, które już uczą się z lektorem, jak i takim, które dopiero tę naukę zaczynają.
Nauczyciel jest jaki jest. Korzystając z artykułu o wybieraniu nauczyciela umówiliście się na zajęcia i zastanawiacie się teraz jak zrobić, żeby to dobrze poszło. Nauczyciel jest jak samo-czytająca się encyklopedia. Otworzy się na żądaniej stronie i przekaże co wie, ale po Waszej stronie jest wykorzystać tę wiedzę i sprawić, żeby nie trzeba było czytać tych samych 3-ech kartek przez cały semestr.
Na początek, dobrze jest omówić z nauczycielem swoje oczekiwania i cele. Korzystając z jego ekspertyzy dowiecie się co jest realne, a co nie, oraz czego nauczyciel od Was wymaga w celu osiągnięcia efektów. Jeśli będziecie działać wbrew jego zaleceniom, prawdopodobnie będziecie stali w miejscu.
Gdy to jest ustalone, nauczyciel będzie stawiał przed Wami różne zadania. Typowo będzie to przedstawienie się, powiedzenie parę słów o sobie, ale mogą także pojawić się zadania ogólno-gramatyczne czy luźna rozmowa. Nie należy się do tego przygotowywać, ponieważ pierwsze zajęcia służą nauczycielowi do określenia Waszego poziomu, Waszych mocnych stron i Waszych braków. Przygotowanie się do tego utrudni nauczycielowi rozeznanie się w sytuacji.
W zależności od tego, jak bardzo nauczyciel jest spontaniczny w swoich zajęciach, może następnie dopasować resztę zajęć do Waszego poziomu, lub dokończyć zgodnie z założonym planem i wprowadzić zmiany dopiero od następnych zajęć. Tutaj zajęcia stacjonarne będą miały gorzej, bo nauczyciel ma jakieś materiały ze sobą i nie może sobie ot tak wyczarować innych.
Podczas zajęć idealny uczeń to uczeń ciekawy, zaangażowany, ale jednocześnie skupiony i pracowity. Pozwolę sobie wypisać w punktach co trzeba robić, żeby się takim uczniem stać. To taki Dekalog Dobrego Studenta. Punkty nie są w żadnej konkretnej kolejności, każdy z nich wpłynie pozytywnie na Wasze i Waszego nauczyciela doświadczenie na zajęciach.
1. Masz pytanie? Wal.
Ciekawość jest konieczna do nauki języków. Jeśli jesteście żywo zainteresowani tym, co się dzieje na zajęciach i zastanawiacie się nad tym, co usłyszycie, na pewno pojawią się pytania. Najprostszą metodą na uzyskanie na nie odpowiedzi jest zapytanie lektora, który zazwyczaj będzie wiedział i odpowie natychmiast, lub przynajmniej będzie wiedział gdzie szukać i sprawdzi coś w 30 sekund, zamiast Wy w pół godziny.
2. Rób o co Cię proszą.
Dokładne wykonywanie poleceń to podstawa. Dobry lektor nie losuje sobie zadań, tylko każe Wam robić te zadania, które Was rozwiną lub posłużą zmniejszeniu braków. Czasami mogą się wydawać nudne, powtarzalne, czy głupie, ale w 99% przypadków przyświeca im wyższy cel. Dla przykładu, uczeń mający problemy z ortografią, może dostawać przepisywanie, czytanie, czy dyktanda. Osoba mająca problem z gramatyką może dostawać dużo mechanicznych powtarzajek jakiejś struktury. To trzeba robić, czy się chce, czy nie.
3. Zawsze zgłaszaj się do odpowiedzi. (wiesz czy nie - bez znaczenia)
Aktywność na zajęciach jest najlepszą miarą sukcesu ucznia. Ten punkt odnosi się głównie do zajęć grupowych, gdzie każdy sądzi, że odpowiadanie na pytania nauczyciela to nie jego sprawa. Przeciwnie! Im szybciej nauczyciel otrzyma odpowiedź (niezależnie jaką), tym szybciej będzie w stanie przejść dalej i mniej czasu zmarnuje. Szkoła wyrobiła w Nas awersję to wychylania się, ale trzeba to przezwyciężyć w imię własnych sukcesów. A jak zupełnie nie macie zielonego pojęcia, zgłoście się i powiedzcie "nie wiem". To też jest informacja dla lektora, że musi powtórzyć materiał. Jeśli interesuje Was temat wyboru zajęć grupowych lub indywidualnych, możecie przeczytać więcej w oddzielnym artykule.
4. Rób prace domowe jeśli zostały zadane.
Osobiście nie zadaję dużo prac domowych. Ale już gdy to robię, to są to rzeczy naprawdę istotne. I to nie tak, że ich się nie da zrobić na zajęciach, tylko staram się, żeby czas zajęć był wykorzystany możliwie efektywnie. Zatem, jeśli jest coś, co jest konieczne, a przy tym mechaniczne lub zajmujące dużo czasu, prawdopodobnie korzystniej dla Was będzie, jeśli zrobicie to sami, a czas zajęć poświęcicie na bardziej odkrywcze rzeczy.
5. Ucz się też samemu i przynoś swoje pytania i wątpliwości na lekcję.
No bo dlaczego niby mielibyście nie skorzystać z dostępu do nauczyciela? Raz jeszcze: nauczyciel to szybsza i pewniejsza wersja googla. Zadajesz pytanie i znasz odpowiedź. Nie znaczy to, żeby samemu nie szukać po słownikach, forach itd., jednak gdy mamy problem ze znalezieniem lub zrozumieniem czegoś, uderzamy do naszego nauczyciela. Gdy moi uczniowie przynoszą mi czasami pytania, zawsze mnie to cieszy, bo widzę że uczą się sami. Czasem też zdarza się, że pytanie jest nieoczywiste i wtedy mam jeszcze więcej frajdy szukając na nie odpowiedzi.
6. Nie spóźniaj się i odrabiaj zajęcia zamiast odwoływać.
Wiadomo, każdemu się zdarzy. Jeśli natomiast robimy to notorycznie, sami sobie tylko szkodzimy. Spóźnienia skracają lekcję, za którą przecież zapłaciliście i na dodatek bardzo często pozbawiają Was powtórzenia materiału z poprzedniej. Odwołane zajęcia to zajęcia stracone. Jeśli odwołacie odpowiednio wcześnie raczej dostaniecie zwrot pieniędzy, ale nie po to płacicie, żeby nie chodzić i nie płacić. Jeśli to tylko możliwe, starajcie się umówić na odrabianie zajęć następnego dnia, albo chociaż w tym samym tygodniu. No i uwaga na odwoływanie zajęć zaraz przed. Zgodnie z regulaminami wielu szkół wtedy po prostu przepadają, a gdy taka sytuacja się powtarza, nauczycielowi się odechciewa.
7. Nie gadaj zbyt długo o dupie maryni.
Są na zajęciach momenty, gdy można sobie po prostu porozmawiać. Oczywiście po angielsku. One tam są w formie rozgrzewki na początek, przerywnika po jakimś trudnym zadaniu czy w celu wyłapania ciekawego słownictwa. Jednakże, jeśli jesteście osobami gadatliwymi, to te fragmenty zajęć, często mogą się przerodzić w rozmowę o niczym. Takie pitu pitu zawłaszcza czas, który mógłby być poświęcony na aktywności bardziej produktywne. Trzeba znaleźć równowagę w zadaniach i rozmówkach, co powinno leżeć w gestii nauczyciela, jednak chcąc być uprzejmymi niektórzy z nich nie wykazują się odpowiednią asertywnością. W takich wypadkach wypada się zreflektować.
8. Nie rozumiesz? Dopytuj aż zrozumiesz.
Udawanie, że rozumiecie nie prowadzi do niczego dobrego. Jeśli nauczyciel coś wytłumaczył i parę osób w grupie zrozumiało, ale Wy nie, nie ma co się wstydzić i poprosić o ponowne wytłumaczenie. Najczęściej zaraz po tłumaczeniu jakiegoś zagadnienia przychodzi czas na jego wykorzystanie w praktyce lub zadaniach, więc i tak długo nie ukryjecie swojego braku zrozumienia. Jeśli nie prosicie o wytłumaczenie gdy nie rozumiecie, sami robicie sobie krzywdę. A kto wie, być może reszta grupy też nie wie, tylko się wstydzi zapytać i zostaniecie ich bohaterami?
9. Bądź generalnie miły i uśmiechnięty.
Atmosfera na zajęciach jest ważna, a jej stworzenie nie zależy w 100% od nauczyciela. Jako uczniowie powinniście także dokładać się do dobrego samopoczucia wszystkich uczestników poprzez humor, uprzejmość i wzajemną pomoc. Ten punkt jest wydawało by się oczywisty, jednak gdy jesteśmy niewyspani, zmęczeni, zniechęceni, być może zdenerwowani zaraz po pracy, naprawdę łatwo jest przynieść te negatywne emocje na zajęcia.
10. Skoncentruj się.
Zajęcia językowe to czas przeznaczony, jak sama nazwa wskazuje, na myślenie o języku. Wiem, że wypchnięcie z głowy codziennych lub niecodziennych problemów i spraw może być trudne. Jednak warto się postarać skupić na języku. Można nawet to potraktować jako swoistą terapię: gdy myślimy o języku, nie myślimy o trudach życia i możemy się wreszcie zrelaksować w czułych objęciach angielskiej gramatyki, gdzie wszystko jest proste i logiczne.
Dzięki zastosowaniu powyższych zachowań, Wy będziecie przyswajać wiedzę najszybciej jak to możliwe, a Wasz nauczyciel będzie zmotywowany jak nigdy wcześniej widząc Wasze zaangażowanie i postępy. Nic tak nie popycha do pracy jak efekty i zauważenie, że robi się coś, na czym ludziom zależy.
-Grzegorz Berkowski
