subscribe

ANGIELSKI... JEST PROSTY

Łopatologicznie.

Jak dobrać właściwego nauczyciela?

Dzisiaj weźmiemy na tapetę temat, który wpływa w ogromnym stopniu na Wasz rozwój i sukcesy (lub ich brak). Wybór właściwego nauczyciela, korepetytora czy mentora to coś, na co nie zawsze mamy wpływ. Gdy byliśmy mali, zadecydowało za nas szczęście. Część przedmiotów w szkole była nauczana przez oświeconych pedagogów z powołaniem, większość przez osoby, które obrzydziłyby wszystko, o czym zaczęliby mówić. Później niektórzy z nas mieli swoich korepetytorów. Ci także byli wybierani głównie przez rodziców i nie zawsze był to wybór dobry. Jeśli dane Wam było pójść na studia, mieliście tam jakiś wpływ na to, kto Was uczył, jednak wybór był mocno ograniczony. Dopiero teraz, gdy wybieracie lektora w oparciu o Wasze preferencje, macie pełną kontrolę.

Lekcje prywatne kosztują i dlatego warto się dobrze zastanowić i wiedzieć na co zwracać uwagę przy wyborze lektora.

Na pierwszym miejscu mamy na równi kwalifikacje lektora i dopasowanie charakterem do ucznia. Wiedzę i umiejętności trudno jest ocenić z punktu widzenia ucznia, jednak można wyciągnąć pewne wnioski z komentarzy, doświadczenia, historii zawodowej lektora. Najlepiej jest wybrać lektora z kilkuletnim doświadczeniem, jeszcze nie wypalonego zawodowo, ale już obytego w swojej pracy. Jeśli lektor pracuje w szkole językowej, dobrym znakiem jest, gdy nie zmienia miejsca pracy co semestr, tylko uczy w jednej szkole przez kilka lat. Jeśli mamy dostęp do poprzednich uczniów lektora, można zasięgnąć języka i upewnić się co do jego wiarygodności i profesjonalizmu.

Równie ważne jak kompetencje nauczyciela jest Wasze dopasowanie charakterami i oczekiwaniami. Ja na przykład jestem osobą dość wyluzowaną, pozytywną i pozwalającą uczniom wypowiedzieć się i prowadzącą zajęcia na spokojnie. Może to nie pasować osobom skrajnie nastawionym na dyscyplinę i przerabianie podręczników. Takim osobom poleciłbym wybór lektora skupiającego się na zadawaniu prac domowych i egzekwowaniu wiedzy.

Bardzo ważną kwestią jest także polubienie naszego lektora jako człowieka. Podczas chodzenia na zajęcia poznajemy go i może się zdarzyć, że prezentuje on postawy życiowe zupełnie przeciwne naszym, lub po prostu go nie trawimy. Nie ma co się zmuszać, w takich przypadkach trzeba pójść gdzie indziej. Zostając, obniżamy naszą chęć do nauki języka. Natomiast jeśli się z lektorem polubicie, będziecie żałować każdych odwołanych zajęć i każdego spóźnienia - i właśnie o to chodzi.

Warto też zastanowić się czego oczekujemy po zajęciach językowych i zakomunikować to nauczycielowi na pierwszych zajęciach. Lektor postara się dostosować lub odmówi, jeśli nasze wymagania są nierealistyczne. Może się okazać, że nie znajdziemy lektora, który sprosta naszym wymaganiom i wtedy wypadałoby te wymagania zrewidować. Jeśli kilku lektorów z rzędu odmawia lub szybko kończy współpracę, to najprawdopodobniej robimy coś bardzo nie tak.

Kolejny punkt to specjalizacja nauczyciela. Część lektorów skupiło się w swojej karierze na jakimś konkretnym aspekcie nauczania. Są osoby nastawione na konwersacje, osoby świetne w tłumaczeniu gramatyki, osoby skutecznie przygotowujące do egzaminów. Niektórzy znają dobrze tylko angielski ogólny, a inni np. biznesowy, prawniczy lub medyczny. Jeśli mamy z góry założony cel, pójście do lektora, który ma lata doświadczenia w tej jednej rzeczy to prawdopodobnie dobry pomysł.

O cenie chyba mówić nie muszę: musi pozwalać nam na co najmniej jedno spotkanie w tygodniu, najlepiej 2 lub 3. Z drugiej strony, lektor droższy, to często lektor lepszy, a przynajmniej wkładający więcej wysiłku w zajęcia. Niskie ceny proponują zazwyczaj studenci lub osoby po wyjazdach do Wielkiej Brytanii, a zatem osoby bez lub z niewielkim doświadczeniem w nauczaniu i czasami zupełnie bez wykształcenia w dziedzinie. Nauczyciele, którzy uczynili z nauczania zawód, będą się cenić trochę wyżej, gdyż mają już uczniów wypełniających im grafik. Na dodatek płacimy wtedy za dyplom i lata doświadczenia naszego przyszłego nauczyciela, czyli po prostu za rezultaty.

Wybierając nauczyciela stoimy także przed dylematem czy brać native'a. Oddzielny artykuł odpowiadający na to pytanie znajdziecie tutaj.

Dodatkowo, przy założeniu, że podczas umawiania się i pierwszych kontaktów wszystko idzie dobrze, sugerowałbym dać każdemu nauczycielowi szansę na pierwszych paru zajęciach. Pierwsze zajęcia są z reguły mniej atrakcyjne niż każde następne, bo lektor wyczuwa Was, a Wy jego i na początku musicie się "dotrzeć".

Podsumowując: staramy się znaleźć lektora który:
1. Ma jakieś doświadczenie i wykształcenie
2. Pasuje nam podejściem do nauki
3. Daje się lubić
4. Woła średnią stawkę
5. Ma dobre opinie wśród swoich uczniów


...Albo po prostu klikamy tutaj ;)

-Grzegorz Berkowski